Niepodważalnym faktem jest, że spółka z ograniczoną odpowiedzialnością to coraz popularniejsza forma prowadzenia biznesu wśród polskich przedsiębiorców. W momencie decyzji o założeniu spółki, a nie jednoosobowej działalności gospodarczej, pojawia się bardzo dużo pytań. Jednym z najpopularniejszych jest: czy spółka z o.o. może prawidłowo funkcjonować bez pracowników? Oczywiście, że tak. Jak wygląda więc podział ról i formy zatrudnienia w spółce z o.o.?

Spółka z o.o. bez pracowników

Spółkę zakładają wspólnicy i oni sami najczęściej stają się jednocześnie członkami zarządu. Na samym początku działalności spółki to te osoby są jednocześnie osobami wykonującymi pracę. Można rzec więc, że występują oni w trzech bardzo ważnych rolach: wspólnika, zarządu oraz pracownika. Wśród wielu firm pojawia się bardzo dużo wątpliwości, które dotyczą sposobu ułożenia ról oraz wynagradzania, aby nikt nie miał powodu do zastanawiania się nad poprawnością takiego rozwiązania. 

 

 

Formy zatrudnienia w spółce z o.o. – zarząd 

Musi go posiadać każda spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. W zarządzie musi działać minimum jedna osoba, która nazywana jest Prezesem Zarządu. Każda kolejna osoba powołana do zarządu nazywana jest jego członkiem. Zarząd powołują wspólnicy w chwili zakładania spółki z o.o.. Nie trzeba go zatrudniać, jednak w dobie dzisiejszych przepisów zaleca się, aby zarząd otrzymywał wynagrodzenie za swoją pracę. Nie muszą być to duże kwoty, a w zależności od obrotu firmy 300 – 500 zł miesięcznie powinno być sumą zadowalającą dla członka zarządu. Taka pensja – co oczywiste – podlega podatkowi PIT, ale nie odprowadza się od tego ZUS-u. Warty podkreślenia jest fakt, że jest to wynagrodzenie tylko za pełnienie funkcji członka zarządu, a nie za wykonywanie pracy operacyjnej.

Wynagrodzenie dla wspólników za wykonywanie pracy

Jak już zdążyliście zauważyć praca członka zarządu powinna być wynagradzana. Jednak co zrobić, jeżeli my sami wykonujemy pracę operacyjną? Do tego służą właśnie świadczenia wspólników na rzecz spółki. Aby wspólnicy mogli pracować w spółce należy ich zatrudnić lub skorzystać z prostszego rozwiązania, czyli zapisać w umowie spółki, że mają prawo na wykonywanie pracy. Taka forma pracy nie wymaga żadnego zatrudnienia. Stawki jakie wypłacacie wspólnikom powinny być rynkowe i podlegają one podatkowi dochodowemu bez ZUS.

 

 

Umowa zlecenie

Umowa zlecenie w uproszczeniu zawsze podlega składkom ZUS (wyjątek stanowią uczniowie i studenci do 26 roku życia). W takiej strukturze, gdzie zarząd nie ma zatrudnienia, wspólnicy pracują na rzecz spółki bez wynagrodzenia i bardzo często pada pytanie o ubezpieczenie zdrowotne. Większość z nas korzysta z prywatnej opieki zdrowotnej, jednak chcemy mieć zabezpieczenie na wypadek operacji itp. Właśnie wtedy najczęściej wykorzystuje się umowę zlecenie na niską kwotę 100-200 zł netto na jakieś mało znaczące czynności, typu obsługa korespondencji w firmie. W ramach tej kwoty opłacamy pełny ZUS, a w tym składkę zdrowotną. Przy wypłacie 100 zł netto dla pracodawcy jest koszt rzędu 40 zł miesięcznie.

Umowy o dzieło

Umowa o dzieło jest umową o rezultat. W spółkach bardzo często wykonujemy projekty, zdjęcia, nagrywamy filmy, piszemy artykuły. Takie rzeczy spółka może u Was zamawiać i wypłacać Wam za to wynagrodzenie w formie umowy o dzieło. Jeżeli będzie to umowa o dzieło z przeniesieniem praw autorskich, wtedy matematycznie mamy do zapłacenia 9% podatek PIT. Od umowy o dzieło nie opłacamy składek ZUS.

Struktura małej spółki bez pracowników bardzo często jest rozwiązywana w taki sposób. Chodzi o to, aby było widać dowody, że ma kto na rzecz spółki wykonywać pracę. Kiedy macie podpisane umowy o dzieło na wykonywanie pewnych aspektów działalności waszej spółki, do tego wynagrodzenie dla zarządu oraz możliwość wypłaty wynagrodzenia dla wspólników widać, że w firmie są koszty osobowe, a więc ma kto wykonywać pracę. A więc macie spółkę bez pracowników, a jednak formalnie wszystko jest w porządku.