Dlaczego rządzącym opłaca się wyjazd specjalistów z kraju?

Dlaczego rządzącym opłaca się wyjazd specjalistów z kraju?

Na co dzień raczej nie śledzę telewizyjnych wiadomości. Od czasu do czasu docierają do mnie wiadomości z internetu, a nieco częściej z radia. Z tego, co rozumiem, kilka grup zawodowych w ostatnim czasie buntuje się i próbuje coś wymusić strajkami. Ten fakt sprowokował mnie do spojrzenia i powiązania niektórych faktów.

Wraz z moją wspólniczką Anią prowadzimy biuro rachunkowe. Od ponad 2 lat zmagamy się z chronicznym problemem braku specjalistów, konkretnie księgowych. Kiedy rozmawiam z kolegami i koleżankami przedsiębiorcami, narzekają oni na brak ludzi właściwie we wszystkich specjalizacjach. Brakuje spawaczy, piekarzy, cukierników, handlowców, lekarzy, pielęgniarek, wszelkiej maści specjalistów IT, inżynierów, robotyków, budowlańców, mechaników. Okazuje się, że problem braku kadry dotyczy obecnie właściwie wszystkich grup zawodowych.

Moją teorię i obserwacje poparli znajomi, którzy prowadzą firmę zajmującą się poszukiwaniem kandydatów do pracy.

Wtedy przyszedł czas na rozmyślania. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że dziś 90% wskaźników ekonomicznych robią mali i średni przedsiębiorcy. Są na tyle mali, że dość trudno im się bronić lub wpływać na pomysły rządzących. Zwykle jesteśmy zajęci swoimi sprawami i raczej staramy się robić swoje, zamiast zajmować się polityką. Kiedy spojrzymy na dane statystyczne, okazuje się, że wśród osób, które nie chodzą głosować, najwięcej jest osób samozatrudnionych i przedsiębiorców. Nie wiem, czy to ignorancja, czy też brak nadziei na lepsze dla nich zmiany. Faktem jest jednak to, że to właśnie ludzie, którzy nakręcają najbardziej naszą gospodarkę, nie chodzą głosować.

Kiedy zaczęłam analizować kampanię wyborczą obecnego rządu, dochodzę do wniosku, że mają świetnego PR-owca, właściwą osobę na właściwym miejscu.

Dokładnie przeanalizowali grupy ludzi, którzy chodzą głosować i dokładnie takie populistyczne hasła, jakie oni chcieli usłyszeć, wygłaszali. Pamiętam, jak mówiłam, że nieważne, jaka parta wygra wybory, boje się, że któraś wpadnie na pomysł dotrzymać słowa.

Z uwagi na 500+ i inne populistyczne programy, które wprost realizują konieczność wzrostu podatków oraz większej inwigilacji przedsiębiorców, dziś ogrom specjalistów nie chce pracować w naszym kraju. Podatki są coraz wyższe, przedsiębiorcy coraz częściej czują się jak w klatce. W którąkolwiek stronę się poruszą, napotykają na nowe obowiązki podatkowe, nowe utrudnienia. Wielu przedsiębiorców mówi, że poświęca około 8 godzin dziennie na administrację w swojej firmie związaną z obsługą państwa. Dodatkowo większość z nich korzysta z księgowych, czy biur rachunkowych. Dziś każda korekta, która kiedyś przechodziła we większego echa, jest traktowana jako próba oszustwa i należy pisać obszerne wyjaśnienia, z czego ona wynika. A więc przedsiębiorca lub księgowy, który się po prostu po ludzku pomylił, będzie musiał składać wyjaśnienia „jak to on mógł się pomylić”.

Przechodząc do tytułowego zdania – a więc dlaczego rządzącym to się opłaca?

W mojej ocenie dawno temu został stworzony model szkolnictwa zwany pruskim. W modelu tym każdy miał mieć równą wiedzę, myśleć tymi samymi schematami, generalnie miał być łatwo sterowalny. Dziś nadal ten sam model funkcjonuje w szkołach. Dostępność do wiedzy jest zdecydowanie prostsza niż 20-30-40-50 lat temu. Właśnie z uwagi na ten fakt, coraz więcej ludzi staje się bardziej świadomymi, coraz częściej posiadamy wiedzę z ekonomii, bankowości, rozumienia mechanizmów rynkowych, bynajmniej nie ze szkoły. Takie osoby najczęściej są specjalistami w jakichś dziedzinach. I to właśnie one widząc to, co dzieje się w Polsce, w jaki sposób codziennie zabija się gospodarkę, wolność słowa i wolność w ogóle, podejmują decyzję o wyjeździe do innego kraju, miejsca, na inny kontynent. W miejsce, gdzie prawa ludzi nie są tak bardzo naruszane i nie tępi się ludzi, którzy wykazują większą odpowiedzialność za siebie.

Łącząc hasła z kampanii wyborczych, sposób postępowania z ludźmi przedsiębiorczymi i specjalistami, masowy wyjazd specjalistów z kraju powoduje, że stajemy się narodem coraz bardziej sterowalnym. Głosować chodzą grupy społeczne, które już dziś łapią się na populistyczne hasła, których realizacja ostatecznie im szkodzi. Jednak nie wiedzą tego, bo nikt nie uczy nas tego w szkołach, a akurat głosujące grupy społeczne prawie nigdy nie mają potrzeby rozwijania umiejętności rozumienia mechanizmów gospodarczych. Najgorsze jest to, że niektórzy wierzą, że instytucja Państwa posiada pieniądze, które chyba rosną w sadzie na drzewach pieniężnych, a jakoś nie za bardzo chcą rozumieć fakt, że zabierane są one z kieszeni najczęściej tzw. średniej klasy społecznej – czyli w dużej większości tych bardziej przedsiębiorczych, co ostatecznie przekłada się na jakość życia dokładnie wszystkich.

Taki stan rzeczy jest idealny dla dzisiejszego rządu, stajemy się marionetkami w ich grze o władzę. Kiedy porównuję atmosferę sprzed 2 wojny światowej i tą dziś czuję się mocno zaniepokojona. Nie rozumiem, dlaczego nie potrafimy uczyć się na zrealizowanych już błędach. Bo od zawsze władza, seks i pieniądze były najbardziej pożądane.

Jeżeli chcesz prowadzić biznes w naszym kraju zapraszamy na nagrania o spółkach z o.o.