Czy przedsiębiorcy mają się czego obawiać?

Czy przedsiębiorcy mają się czego obawiać?

W ostatnim czasie wielu przedsiębiorców, ale też osób które pracują na etatach pyta nas:

Czy realnie coś się dzieje?
Czy rzeczywiście tak trudno pracuje się z urzędnikami?
Czy przepisy aż tak się uszczelniają?

Moja odpowiedź jest jednoznaczna TAK

W ostatnich kilku miesiącach nie było mnie w Polsce. Moja praca z innego kontynentu była bardzo dorywcza, dlatego po półrocznej nieobecności zmiany są pewnie dla mnie bardziej zauważalne.

Rząd chwali się wyższą ściągalnością podatku VAT. W mojej ocenie nie ma to żadnego związku z ściągalnością. Przestali wypłacać zwroty. Mamy w swojej bazie klientów, którzy od wielu lat z uwagi na specyfikę swojego biznesu starają się o zwroty VAT-u. Od wielu lat je otrzymywali, aż tu nagle muszą pisać wyjaśnienie co to za transakcje, czy oby na pewno sprawdzili drugą stronę, czy usługa marketingowa była rzeczywiście wykonywana. Przez 3-5 lat prowadzi dokładnie taką samą działalność, ale to właśnie od teraz muszą pisać referaty aby otrzymać zwrot, który jest absolutnie zgodny z aktualnymi przepisami.

Dokładnie dziś zadzwoniła do nas Pani z Urzędu Skarbowego, ponieważ dokonywaliśmy korekty deklaracji VAT. Nie ma obowiązku składania wyjaśnień korekty, jednak pomimo tego Pani oczekiwała, że jej dokładnie wyjaśnimy skąd wzięła się taka korekta.
W naszej codziennej pracy coraz częściej spotykamy się inwigilacją, brakiem zrozumienia oraz notorycznym straszeniem mandatami.
O tej samej porze, rok temu, przysłowiowa Pani Gienia z Urzędu dzwoniła i próbowała wyjaśnić sprawę. Obecnie najczęściej otrzymuje się listy z pogróżkami.

Realnie ja czuję się mocno zaniepokojona tym, że wracamy do inwigilacji małych i średnich przedsiębiorców, brakiem sprawnej obsługi administracyjnej coraz częściej doprowadzamy do upadku przedsiębiorstw, że wracamy do państwa policyjnego opartego na zakazach i nakazach. Jeżeli zrobienie korekty oznacza prawie, że jesteś przestępcą to naprawdę nie można powiedzieć, że dzieje się coś dobrego.

Wiem, że brzmi to nieco czarno i mroczno. Realnie – wydaje mi się, że zmiana polityczna jest możliwa tylko wtedy, gdy nasze społeczeństwo zapragnie mniej populistycznych obietnic, mniej rozdawnictwa, a będzie gotowe wziąć na siebie odpowiedzialność za siebie i swoje rodziny. Myślę, sobie, że wybraliśmy jako naród taki rząd, jak wybraliśmy, ponieważ brakuje nam zrozumienia podstawowych mechanizmów gospodarczych oraz wielu z nas ciągle żyje w przekonaniu, że rząd ma budżet z drzew pieniężnych, a nie z podatków.
Zostawiam Was z tą myślą, polecam przeanalizować jak bardzo na dziś jesteśmy odpowiedzialni za siebie.

Podaj swój adres email aby otrzymać nasz bezpłatny poradnik

Zapisz się także do newslettera aby być na bieżąco

zapisz mnie do newslettera

FreshMail.pl
 

Newsletter

Zapisując się do newslettera akceptujesz nasz regulamin i politykę prywatności

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl