Dlaczego rządzącym opłaca się wyjazd specjalistów z kraju?

Na co dzień raczej nie śledzę telewizyjnych wiadomości. Od czasu do czasu docierają do mnie wiadomości z internetu, a nieco częściej z radia. Z tego, co rozumiem, kilka grup zawodowych w ostatnim czasie buntuje się i próbuje coś wymusić strajkami. Ten fakt sprowokował mnie do spojrzenia i powiązania niektórych faktów. Wraz z moją wspólniczką Anią prowadzimy biuro rachunkowe. Od ponad 2 lat zmagamy się z chronicznym problemem braku specjalistów, konkretnie księgowych. Kiedy rozmawiam z kolegami i koleżankami przedsiębiorcami, narzekają oni na brak ludzi właściwie we wszystkich specjalizacjach. Brakuje spawaczy, piekarzy, cukierników, handlowców, lekarzy, pielęgniarek, wszelkiej maści specjalistów IT, inżynierów, robotyków, budowlańców, mechaników. Okazuje się, że problem braku kadry dotyczy obecnie właściwie wszystkich grup zawodowych. Moją teorię i obserwacje poparli znajomi, którzy prowadzą firmę zajmującą się poszukiwaniem kandydatów do pracy. Wtedy przyszedł czas na rozmyślania. Z mojej perspektywy wygląda to tak, że dziś 90% wskaźników ekonomicznych robią mali i średni przedsiębiorcy. Są na tyle mali, że dość trudno im się bronić lub wpływać na pomysły rządzących. Zwykle jesteśmy zajęci swoimi sprawami i raczej staramy się robić swoje, zamiast zajmować się polityką. Kiedy spojrzymy na dane statystyczne, okazuje się, że wśród osób, które nie chodzą głosować, najwięcej jest osób samozatrudnionych i przedsiębiorców. Nie wiem, czy to ignorancja, czy też brak nadziei na lepsze dla nich zmiany. Faktem jest jednak to, że to właśnie ludzie, którzy nakręcają najbardziej naszą gospodarkę, nie chodzą głosować. Kiedy zaczęłam analizować kampanię wyborczą obecnego rządu, dochodzę do wniosku, że mają świetnego PR-owca, właściwą osobę na właściwym miejscu. Dokładnie przeanalizowali grupy ludzi, którzy chodzą głosować i dokładnie takie populistyczne hasła, jakie oni chcieli usłyszeć, wygłaszali. Pamiętam, jak mówiłam,...

Czy przedsiębiorcy mają się czego obawiać?

W ostatnim czasie wielu przedsiębiorców, ale też osób które pracują na etatach pyta nas: Czy realnie coś się dzieje? Czy rzeczywiście tak trudno pracuje się z urzędnikami? Czy przepisy aż tak się uszczelniają? Moja odpowiedź jest jednoznaczna TAK W ostatnich kilku miesiącach nie było mnie w Polsce. Moja praca z innego kontynentu była bardzo dorywcza, dlatego po półrocznej nieobecności zmiany są pewnie dla mnie bardziej zauważalne. Rząd chwali się wyższą ściągalnością podatku VAT. W mojej ocenie nie ma to żadnego związku z ściągalnością. Przestali wypłacać zwroty. Mamy w swojej bazie klientów, którzy od wielu lat z uwagi na specyfikę swojego biznesu starają się o zwroty VAT-u. Od wielu lat je otrzymywali, aż tu nagle muszą pisać wyjaśnienie co to za transakcje, czy oby na pewno sprawdzili drugą stronę, czy usługa marketingowa była rzeczywiście wykonywana. Przez 3-5 lat prowadzi dokładnie taką samą działalność, ale to właśnie od teraz muszą pisać referaty aby otrzymać zwrot, który jest absolutnie zgodny z aktualnymi przepisami. Dokładnie dziś zadzwoniła do nas Pani z Urzędu Skarbowego, ponieważ dokonywaliśmy korekty deklaracji VAT. Nie ma obowiązku składania wyjaśnień korekty, jednak pomimo tego Pani oczekiwała, że jej dokładnie wyjaśnimy skąd wzięła się taka korekta. W naszej codziennej pracy coraz częściej spotykamy się inwigilacją, brakiem zrozumienia oraz notorycznym straszeniem mandatami. O tej samej porze, rok temu, przysłowiowa Pani Gienia z Urzędu dzwoniła i próbowała wyjaśnić sprawę. Obecnie najczęściej otrzymuje się listy z pogróżkami. Realnie ja czuję się mocno zaniepokojona tym, że wracamy do inwigilacji małych i średnich przedsiębiorców, brakiem sprawnej obsługi administracyjnej coraz częściej doprowadzamy do upadku przedsiębiorstw, że wracamy do państwa policyjnego opartego na zakazach i nakazach. Jeżeli zrobienie...

Co zrobić ze sprawozdaniem finansowym spółki z o.o.?

Wiele osób, które posiada spółki z o.o. co roku zmaga się z tym, co zrobić, że sprawozdaniem finansowym w swojej firmie, jakie obowiązki ma biuro rachunkowe oraz jakie obowiązki ma zarząd i wspólnicy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Większość firm ma roczny okres rozliczeniowy, to znaczy sporządzają sprawozdanie po zakończonym roku kalendarzowym. W okresie do końca marca 2017 księgowość ( w tym biuro rachunkowe) powinno przygotować rachunek zysków i strat oraz bilans i informację do sprawozdania finansowego. W czasie przygotowywania dokumentów przez księgowość zarząd powinien przygotować sprawozdanie z działalności zarządu. Dzięki temu księgowość będzie widziała w jaki sposób ma potraktować zysk lub stratę za poprzedni rok oraz wspólnicy otrzymają informację, w jaki sposób realizował swoje zadania zarząd spółki. Kolejnym krokiem jest skompletowanie przez zarząd bilansu, rachunku zysku i strat, informacji do sprawozdania oraz sprawozdania zarządu i powinni oni w terminie do 30 czerwca zwołać zgromadzenie wspólników w celu przyjęcia lub odrzucenia sprawozdania finansowego. Przyjęte sprawozdanie wraz z uchwałami o jego przyjęciu należy złożyć do sądu rejestrowego ( KRS) wraz z odpowiednimi drukami oraz potwierdzeniem opłaty sądowej w ciągu najpóźniej 14 dni od daty jego zatwierdzenia, a więc ostatecznym terminem jest 14 lipiec. Dodatkowo kopię sprawozdania z kompletem podpisanym załączników należy również złożyć w urzędzie skarbowym najpóźniej 20 dni od daty jego zatwierdzenia. Dzięki tak przeprowadzonej procedurze unikniecie kar i nieprzyjemności związanych z nieterminowym lub brakiem złożenia sprawozdania. A jeżeli chcecie dowiedzieć się w jaki sposób spółka może pomóc Wam zaoszczędzić podatki zapraszamy na szkolenie...

Dlaczego podnajem jest uważany za działalność biznesową?

W nieruchomościach generalnie mamy 4 możliwe formy inwestowania: kupno/sprzedaż nieruchomości, wynajem własnych nieruchomości, podnajem oraz budowa. Jeżeli realizujemy jakieś inwestycje i stają się one naszą codzienną pracę najczęściej nazywa się je prowadzeniem działalności gospodarczej. Wielu inwestorów chce realizować podnajem i nie koniecznie zdaje sobie sprawę, że to już prowadzenie firmy. Jeżeli zaczynamy zajmować się podnajmem to ewidentnie robimy to z potrzeby osiągania korzyści finansowych. O ile wynajmowanie swoich nieruchomości traktuje się często jako incydentalne, o tyle podnajem jest już realizowaniem konkretnych korzyści biznesowych, stąd traktuje się go jako biznes, a nie jako działanie incydentalne. Jeżeli zajmujesz się wynajmem nieruchomości i chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej siegnij po poradnik...

Jak uzyskać zasiłek macierzyński z ZUS- na umowie zlecenie, czyli jak wyszarpać coś z paszczy lwa.

Dziś umowa zlecenie jest niezwykle popularną formą współpracy. Będąc przedsiębiorcą nie jestem tym zaskoczona. Wynika to z faktu, że umowa zlecenie pozwala na zdecydowanie większą elastyczność i realnie generuje mniejsze koszty związane z zatrudnieniem. Co w konsekwencji prowadzi do tego, że zdecydowanie łatwiej jest podwyższyć wynagrodzenie osobie, która z nami współpracuje. Podczas rozmów kwalifikacyjnych, szczególnie z młodymi kobietami umowa o pracę często jest dla nich priorytetem. Wynika to głównie z obawy przed wypłatą zasiłków w przypadku zajścia w ciąże. Nie ma się do oszukiwać, jeżeli zatrudniamy kobiety w wieku 22-35 lat należy liczyć się z stsunkowo wysokim ryzykiem zajścia przez nie w ciąże. Warto wiedzieć, że przy okazji zatrudniania na umowę o zlecenie jest możliwość, aby kobieta z którą współpracujemy otrzymała zasilek chorobowy w trakcie ciąży oraz zasiłek macierzyński i rodzicielski. Podpisując umowę zlecenie powinniśmy żądać od zleceniobiorcy potwierdzenia jego statusu. Mam na myśli, czy jest studentem do 26 roku życia, czy pracuje w innym miejscu, czy być może jest to jego jedyna umowa. Na tej podstawie określamy w jaki sposób zgłosić go do ZUS-u. Generlanie nie zgłaszamy studentów do 26 roku życia oraz w dużym uproszczeniu osoby posiadające inny tutuł do ubezpieczenia zgłaszane są tylko do ubezpieczenia zdrowotego. Pytania jednak pojawiąją się w momencie, gdy zatrudniamy osobę dla której jest to jedyna umowa i dodatkowo kwesta ewentulanego zasiłku z ZUS-u jest dla niej istotna. W takim wypadku zleceniodawca (czyli my) musimy zgłosić taka osobę obowiązkowo do ubezpieczenia emerytalnego i rentowego. Taka osoba może na swoim oświadczeniu zaznaczyć, że chce podlegać dodatkowo dobrowolnym składom chorobowym. Dla przypomnienie składka ta odpowiada za wypłatę zasiłków z ZUS-u. Zasiłek chorobowy: Zasiłek chorobowy...

Jak spółka może zabezpieczyć Twoją przyszłość?

Przedsiębiorcy mają różne motywacje budując swoje firmy. Najczęściej traktują swoje firmy trochę jak dzieci i oczekują, że zgodnie z naszą ludzką tradycją dzieci zajmą się nimi w przyszłości. Niestety wielu z nas skupia się tylko na pozyskiwaniu, utrzymaniu klientów, utrzymaniu jakości, a zapomina o bardzo ważnych sprawach takich jak sprawy związanie z formą prawną prowadzenia swojego biznesu. Jeżeli planujemy, że nasza firma ma być zabezpieczeniem przyszłości lub zabezpieczeniem naszej rodziny to warto pomyśleć jaka forma prawa będzie do tego odpowiednia. Jak zawsze nie chce wskazywać, że tylko spółka z o.o. daje takie możliwości, bo to nie jest prawda. Jednak właśnie na spółce z o.o. chce się dziś skupić. Spółka z o.o. jest osobowością prawną, co powoduje, że ma osobny numer identyfikacyjny NIP. Oczywiście posiada też REGON oraz KRS, ale to osobna historia. W dużym uproszczeniu powoduje to, że spółka z o.o. będzie istniała do momentu decyzji przez udziałowców o jej zamknięciu. Nie ma tutaj mowy o śmierci spółki z o.o., czy braku możliwości dziedziczenia. Spółkę z o.o. tworzą udziałowcy, którzy posiadają określoną ilość udziałów. Spółka z o.o. będzie istniała do czasu, do którego te udziały będą istniały. Udziały są własnością udziałowców i mogą być kupowane, sprzedawane oraz dziedziczone. Podsumowując spółka z o.o. dzięki swojej osobowości prawnej może funkcjonować zawsze wtedy, gdy ktoś jest właścicielem udziałów. Sprzedaż udziałów, czy ich przekazanie lub odziedziczenie nie powoduje, że spółka z o.o. przestaje funkcjonować. Dzięki temu spółka może być idealnym rozwiązaniem do tego, aby dziedziczyć firmę, oraz do tego aby wypłacała nam naszą „emeryturę” do czasu kiedy będzie nam to potrzebne. Jeżeli uważasz, że temat spółki jest dla Ciebie interesujący koniecznie weź udział...

Nie wkładaj rąk do paszczy krokodyla, czyli o tym jak spółka może zabezpieczyć Twój majątek

Przedsiębiorcy bardziej świadomi często zdają sobie sprawę, że spółka cywilna, czy jednoosobowa działalność gospodarcza wiąże się z tym, że zarówno ich majątek firmowy jak i prywatny jest zaangażowany w ewentualną odpowiedzialność za powstałe szkody. Istnieją jednak formy prawne, które pozwalają na to, aby oddzielić wyraźną linią majątek firmowy i prywatny. Jednym z tych sposobów jest spółka z o.o.. Spółka z o.o. posiada swoją osobowość prawną. Dzięki temu samodzielnie odpowiada za swoje zobowiązania. To w dużym uproszczeniu powoduje, że udziałowcy nie odpowiadają za zobowiązania spółki. W razie czarnego scenariusza, w przypadku, gdy spółka jest nie wypłacalna w pierwszej kolejności spłaca się zobowiązania pieniędzmi lub innymi aktywami (np. nieruchomości, ruchomości) spółki. Gdy tych środków zabraknie komornik zwykle wydaje decyzje o niewypłacalności spółki. Wtedy może się zdarzyć tak, że osoby którym jesteśmy dłużni pieniądze założą sprawę przeciwko członkom zarządu o celowe prowadzenie firmy w taki sposób, aby nie opłacić swojego zobowiązania. W momencie, gdy ten proces zarząd przegra, dopiero wtedy można zająć ich prywatny majątek. Zarząd jednak ma furtkę, jeżeli w ciągu 30 dni od daty, kiedy to spółka staje się nie wypłacalna zgłoszą do sądu wniosek o upadłość w dużym uproszczeniu stają się zwolnieni z odpowiedzialności finansowej. Właśnie dlatego spółka nazywa się z ograniczoną odpowiedzialnością, a nie bez odpowiedzialności. W tym miejscu warto też wspomnieć, że wyjątkiem w tej sytuacji są zobowiązania podatkowe zwolnienie z odpowiedzialności finansowej nie działa. Mówiąc o zabezpieczeniu własnego majątku mam na myśli dwa sposoby: – pierwszy z nich to zabezpieczenie się jako zarząd od odpowiedzialności cywilnej za błędnie podejmowane decyzje. Takie ubezpieczenie można kupić w firmach ubezpieczeniowych i pozwala na pokrycie ewentualnych strat wynikłych z błędnie...

Spółka z o.o. to nie skok w przepaść

Podczas rozmów z już doświadczonymi przedsiębiorcami zauważyłam, że więcej niż 7 na 10 zwraca uwagę na takie sprawy jak bezpieczeństwo biznesu, bezpieczeństwo majątku, możliwość ograniczenia swojej odpowiedzialności w ramach zmian prawa czy nierozsądnych decyzji urzędników. Od dość dawna wiadomo, że przedsiębiorcy przez prawników, księgowych, doradców podatkowych bardzo często są kierowani na otwieranie jednoosobowych działalności gospodarczych. Mają one swoje wady. Więcej na ten temat możecie poczytać tutaj Jednak dziś chce pokazać, że rozwój firmy wymusza na nas zmianę formy prawnej. Oczywiście wiem, że nadal ogrom przedsiębiorców tego nie robi, ogrom przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy, albo nie chce zdawać sobie sprawy z tego, że prowadzenie ich firmy dziś w formie jednoosobowej działalności gospodarczej to bardzo naiwny pomysł. Jednoosobowa działalność ma swoje zalety i wady. Jej ogromną wadą jest problem z jej dziedziczeniem, budowaniem wieloletniej marki, odpowiedzialnością, czy w końcu brakiem oddzielenia pieniędzy firmowych od prywatnych. Zwykle jak zakładamy firmę to wiąże się to samodzielną pracą w niej. Większość ludzi w tym momencie prowadzenia biznesu nie myśli o zabezpieczeniu swojej pracy, swojej marki, swojego prywatnego majątku, czy zabezpieczenia swojej rodziny. Miałam wątpliwą przyjemność doświadczyć jak już dość dobrze rozwinięte firmy były zamykane w ciągu jednego dnia z powodu nagłej śmierci właścicieli. Z drugiej strony nigdy nie mówię, że prowadzenie działalności gospodarczej jest zawsze złym pomysłem. Od czasu do czasu zdarza mi się nawet doradzić, że w tym konkretnym wypadku moim prywatnym zdaniem lepiej mieć jednoosobową działalność gospodarczą. Jednak co do zasady posiadanie działalności gospodarczej w mojej ocenie niesie za sobą więcej ryzyk niż pożytku. W ostatnim czasie wiele osób zauważa, że jednoosobowa działalność nie jest najmądrzejszym pomysłem, jednak nie wiedzą jak...

Kiedy obowiązuje Cię podatek VAT

W 2016 r. ze zwolnienia z VAT mogą korzystać tzw. drobni przedsiębiorcy, czyli podatnicy, u których wartość sprzedaży nie przekroczyła łącznie w poprzednim roku podatkowym kwoty 150.000 zł. Limit ten pozostał na tym samym poziomie co w roku ubiegłym i zgodnie z obowiązującymi uregulowaniami ma obowiązywać do końca 2018 r. Dalsze przedłużenie tego terminu będzie uwarunkowane od kwot podanych w dyrektywie 2006/112/WE w 2018 roku i ponownym złożeniu przez Polskę wniosku o przedłużenie obecnego limitu. Do powyższego limitu nie wlicza się: 1) wewnątrzwspólnotowej dostawy towarów oraz sprzedaży wysyłkowej z terytorium kraju oraz sprzedaży wysyłkowej na terytorium kraju; 2) odpłatnej dostawy towarów i odpłatnego świadczenia usług zwolnionych od podatku z wyjątkiem: a) transakcji związanych z nieruchomościami, b) usług takich jak zarządzania funduszami inwestycyjnymi, udzielania kredytów i pożyczek itd. c) usług ubezpieczeniowych – jeżeli czynności te nie mają charakteru transakcji pomocniczych; 3) odpłatnej dostawy towarów, które na podstawie przepisów o podatku dochodowym są zaliczane przez podatnika do środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych podlegających amortyzacji. Jednak nie wszyscy mogą skorzystać z wspomnianego zwolnienia. Ustawa o podatku od towarów i usług z góry wymienia podatników, którzy dokonują sprzedaży m.in: • wyrobów z metali szlachetnych lub z udziałem tych metali; • towarów opodatkowanych podatkiem akcyzowym, z wyjątkiem: energii elektrycznej, wyrobów tytoniowych oraz samochodów osobowych; • budynków,budowli lub ich części; • terenów budowlanych; • nowych środków transportu lub świadczących usługii: • prawnicze; • w zakresie doradztwa; • jubilerskie. Zwolnienie podmiotowe (które związane jest z limitem sprzedaży) to spora szansa dla mniejszych lub nowych podmiotów, które dzięki temu zyskują więcej czasu na prowadzenie działalności – nie muszą tracić czasu na wypełnianie i przygotowywanie deklaracji...

Jakie czekają na nas zmiany w podatku dochodowym (CIT)?

CIT to podatek dochodowy od osób prawnych, a więc odprowadzają go spółki i inne osoby prawne. Podstawą opodatkowania jest z reguły dochód osiągnięty przez osobę prawną w roku podatkowym. Dochód, czyli przychody pomniejszone o koszty ich uzyskania. W niektórych przypadkach opodatkowany jest przychód, np. jeśli mowa o dywidendach. CIT płacimy za cały rok podatkowy. Do końca trzeciego miesiąca następującego po roku podatkowym należy złożyć zeznanie roczne. Zanim jednak złożymy deklarację CIT8, to w ciągu roku mamy obowiązek opłacać zaliczki na ten podatek (o ile nie mamy straty). Są do wyboru zaliczki miesięczne, kwartalne i uproszczone. Jeżeli rozliczamy się w okresach miesięcznych, to termin zapłaty zaliczki jest do 20 dnia następnego miesiąca. W przypadku zaliczek kwartalnych, mamy czas do 20 dnia każdego miesiąca następującego po kwartale, za który jest wpłacana zaliczka. Forma kwartalna jest możliwa w przypadku podatników rozpoczynających działalność – w pierwszym roku podatkowym oraz w przypadku „małych podatników”- w każdym roku podatkowym. Należy jednak przedtem poinformować o tym pisemnie Urząd Skarbowy. Mamy na to czas do 20 dnia drugiego miesiąca w roku podatkowym. Istnieją też zaliczki uproszczone. Płacimy wówczas co miesiąc (do 20 dnia następnego miesiąca) 1/12 kwoty podatku należnego wykazanego w zeznaniu złożonym w roku poprzedzającym dany rok podatkowy. Aby rozliczać się w takiej formie, musimy najpierw poinformować o tym pisemnie naczelnika Urzędu Skarbowego w terminie pierwszej wpłaty. Jednak formę uproszczoną możemy zastosować, jeśli prowadzimy działalność co najmniej dwa lata podatkowe. Każdą z wymienionych zaliczek wpłacamy na rachunek Urzędu Skarbowego właściwego dla siedziby spółki. Do końca 2016 roku stawka podatku od osób prawnych wynosiła 19 %. Od stycznia 2017 roku stawka podatku dochodowego od osób prawnych zmniejszy...

Wyciąg najważniejszych informacji o amortyzacji

Amortyzacja jest to koszt związany ze stopniowym zużywaniem się środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych(WNiP). Amortyzację należy rozpocząć od miesiąca następującego po miesiącu, w którym środek trwały bądź wartość niematerialna i prawna zostały wprowadzone do ewidencji. Zakończenie amortyzacji następuje z chwilą zrównania odpisów amortyzacyjnych z wartością początkową środka trwałego lub WniP. Amortyzację przeprowadza się dla środków trwałych o wartości powyżej 3.500,00 zł. Środki trwałe poniżej tej wartości można również amortyzować lecz większość podatników chce zaliczyć taki środek trwały bezpośrednio w koszty uzyskania przychodu. Można również taki środek trwały o niskiej wartości początkowej amortyzować jednorazowo. Amortyzacji nie podlegają: – grunty i prawa wieczystego użytkowania gruntów – budynki mieszkalne lub lokale mieszkalne, służące prowadzonej działalności gospodarczej lub wydzierżawiane albo wynajmowane na podstawie umowy, – dzieła sztuki i eksponaty muzealne – wartość firmy – składniki majątku, które nie są używane na skutek zawieszenia wykonywania działalności gospodarczej albo zaprzestania działalności, w której te składniki były używane. Obecnie istnieje możliwość jednorazowej amortyzacji nawet gdy środek trwały przekracza wartość początkową 3.500,00 zł. Z jednorazowej amortyzacji mogą skorzystać podatnicy, którzy w danym roku podatkowym rozpoczęli działalność lub tzw. mali podatnicy ( małym podatnikiem jest podatnik, u którego wartość przychodu ze sprzedaży wraz z kwotą należnego podatku VAT nie przekroczyła w poprzednim roku podatkowym kwoty 1 200 000 euro – wg kursu z dnia 1 października poprzedniego roku podatkowego). Mają oni możliwość dokonywania jednorazowych odpisów amortyzacyjnych od wartości początkowej środków trwałych do wysokości 50 000 euro ( limit w 2016 roku to 212.000 zł). Limit dotyczy łącznej wartości tych odpisów w danym roku podatkowym tzn. że amortyzacji jednorazowej do wysokości limitu podlegać może wiele środków trwałych,...

Jakie zmiany czekają nas w umowach zlecenia od stycznia 2017?

Polski Parlament ustawą z dnia 22 lipca 2016 o zmianie ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę oaz niektórych innych ustawa wprowadził minimalną stawkę godzinową dla umów zlecenie oraz umów o świadczenie usług, która ma obowiązywać od 1 stycznia 2017 roku. Do tej pory kwestie minimalnego wynagrodzenia regulowane były jedynie w przypadku osób zatrudnionych na podstawie umowy o pracę. Na obecną chwilę minimalna stawka godzinowa wynosiłaby 12 złotych brutto. Jej wysokość będzie jednak corocznie waloryzowana, podobnie jak minimalne wynagrodzenie i w 2017 roku wyniesie 13 złotych brutto. Kolejna dość istotną zmianą będzie obowiązek ewidencjonowania godzin pracy osób zatrudnionych na postawie umów zlecenie i umów o świadczenie usług. Strony będą miały obowiązek zapisać w umowie sposób potwierdzania ilości przepracowanych godzin w miesiącu. Będzie to można robić na kilka sposobów. Jednym z nich jest prowadzenie zwykłej ewidencji jak w przypadku umowy o prace. Będzie to można również zrobić poprzez potwierdzenie na rachunku do danej umowy ilości przepracowanych godzin. Przepisy dopuszczają również, aby zleceniobiorca przesyłał ilość przepracowanych godzin drogą e-mailową zleceniodawcy. Jest to rozwiązanie szczególnie korzystne w przypadku osób, które pracują poza siedzibą firmy czy spółki. Przedsiębiorca na rzecz, którego wykonywane jest zlecenie lub świadczona usługa ma obowiązek przechowywać dokumenty określające sposób potwierdzania liczby godzin wykonywania zlecenia lub świadczenia usługi oraz dokumenty potwierdzające ilość przepracowanych godzin przez okres trzech lat. W praktyce jednak dokumenty firmy muszą być przechowywane pięć lat, ponieważ przez ten właśnie okres podlegają kontroli m.in. Urzędu Skarbowego. Zwolnione z obowiązku ewidencjonowania czasu będą te umowy zlecenie, na mocy których to zleceniobiorca będzie decydował o miejscu i czasie wykonywania zlecenia (bądź świadczenia usługi) i przysługujące mu z tego tytułu wynagrodzenie będzie...